strona głównastrona głównaforum dyskusyjnesklep fanów star wars
 Relacja z Celebration Europe nasze bannery
 Główna
 News
 Wojny klonów
 Epizod II
 Epizod III
 Komiksy
 Figurki
 RPG
 Clone Wars
 Galeria
 Wallpapers
 Czytelnia
 Wywiady
 Humor
 Bank Wiedzy
 Spotlite
 StarCast
 Wassup?
 Polski Stuff
 Fan Films
 O stronie

 Koszulki
 Sklep Star Wars


Sklep Gwiezdne Wojny



Fotosy:

Londyńczycy wypakowują stuff z Fanatyka.pl

Akcent z Metropolis

...

...

Lans grupowy

"Ciekawe ile on tak wytrzyma..."

...

...

...

Mara lubi to robić w miejscach publicznych

...

...
Relacja z Celebration Europe


Wszystko zaczęło się już 12-go lipca. Po długiej podróży duża część Polish Outpost dotarła na miejsce zakwaterowania w Londynie. W grupie tej znalazło się pełne dowództwo PO. Po krótkiej aklimatyzacji i zrzuceniu bagaży wybraliśmy się na podbój Londynu. Zaopatrzeni w identyfikatory CE i koszulki PO zwracaliśmy na siebie uwagę mieszkańców, turystów i szumowin... jakby to określił Ben Kenobi.

Tego samego dnia wieczorem wybraliśmy się na rekonesans centrum, w którym już następnego dnia miało się rozpocząć CE. Okazja była, ponieważ w pubie przy centrum ExCel odbywało się spotkanie 501st Legion, na które zjechali wszyscy obecni członkowie naszej organizacji z prawie całego świata. Wśród zebranych osób obok założyciela 501st Albina Johnsona był również znany z roli Admirała Motti aktor Richard LeParmentier. W trakcie spotkania można było poza wymianą naszywek i kart legionowych także nawiązać ważne kontakty z członkami innych outpostów i garnizonów.

Dzień pierwszy - ogromne centrum ExCel Londyn już z okien kolejki podmiejskiej robiło piorunujące wrażenie. Na stacjach po drodze do centrum dawały się zauważyć reklamy zaczynającej się właśnie imprezy. Dzień pierwszy dla wszystkich był dniem zapoznania się z teren przyszłej potyczki. Jeszcze nie w zbrojach i kostiumach rozpoczęliśmy, podobnie jak inni członkowie 501st, 'konsumpcje' tortu trzydziestolecia...

W głównym holu przywitali nas wolontariusze w kostiumach i prawie oryginalnej wielkości X-Wing Dagobah. Gigantyczna kolejka do wejścia właśnie zaczęła się formować. Podniecenie narastało z każdą chwilą. Główne wejście na teren CE bronione było przez ogromnych rozmiarów Gwiazdę Śmierci i blasterowe błyskawice przemykające pod sklepieniem, a w tle słychać było utwory muzyczne z Sagi i wtedy pojawiła się gęsia skórka...

Przed wejściem już za bramkami wszystkich odwiedzających przywitał sam Jabba The Hutt na swoim tronie wśród swoich grajków grajków świty. Realistycznie odwzorowany Jabba został zaprezentowany przez belgijski garnizon. Skręcając w prawo, każdy kto miał odpowiednią ilość kredytów mógł poprosić aktorów Sagi Lucasa o autograf. Wśród gwiazd byli odtwórcy ról, Boby Fett'a z OT, młody Boba Fett, Darth Maul, Generał Veers, Scout Trooper z ROTJ, animator Jabby, animator AT-AT z ESB, Darth Vader i wielu innych...

Wybierając lewą stronę także trzeba było mieć odpowiednią ilość kredytów ponieważ tu rozciągały się jak okiem sięgnąć stoiska handlowe gdzie każdy fan mógł zaopatrzyć siwe wszystko co tylko zamarzył i miał na to pieniądze. Można było zrobić sobie fotke na korytarzy Tantive IV wraz ze szturmowcami, żołnierzami rebelii i Darth'em Vaderem, można było pozować przy skraplaczach powietrza i zasiąść za sterami snow speedera oraz podziwiać prawie 6 metrowej wysokości AT-AT, a także dokładnie obejrzeć snow troopera celującego z działka E-web Efeb scouta na spiker bierze. Amerykanie sprowadzili moc rysowników, którzy swoje prace wystawiali w innej części hali. Na CE pojawili się także twórcy astormechów z Droid Builders. Rebel Legion wystawił punkt rekrutacji zaraz obok Niemców z 501st. Belgijski garnizon dostarczył fragment Sokoła Millennium z korytarzem i stołem do gry w szachy Dejaric. Rogal Navy wystawiło sprytnie swój punkt rekrutacji na Royal Marines gdzie z plakatu obok współczesnego żołnierza RM biegnie galactic clone Marines...

Lego przedstawiło kolejną odsłonę gry Lego SW i Darta Madera z klocków w 1:1. Każdy kto tylko sam złożył model Revell'a z gwiezdnej sagi mógł go sobie zabrać do domu. Forbidden Planet wysprzedało tego dnia cały nakład ekskluzywnego popiersia komandora Bly z Gentle Gigant. Dzieci mogły przejść intensywne szkolenie na nadmuchanym torze przeszkód pod opieką Royal Marines i klonów Lucasa. Kiedy już rozbolały nas nogi wyszliśmy ponownie do holu i skierowaliśmy się w stronę ruchomych schodów do galerii. Tam odbywały się panele np. z Nickiem Gillardem koordynatorem kaskaderów w nowych epizodach, ale co mnie tam ściągnęło to wystawa sztuki pięknej…hełmy Madera jako dzieła sztuki, transformacja w wizję artystyczną mrocznej ikony Star Wars.

W przerwie nawiązaliśmy kontakt z przedstawicielami niemieckiego garnizonu i przeprowadziliśmy wstępne rozmowy na temat ich pojawienia się na Dagobah 2007. Udało nam się także złapać twórcę 501st Legion i wykonać krótką sesję członków PO wraz z 'Ojcem Dyrektorem'.

Oczywiście to nie koniec atrakcji. Kiedy już ponownie nabraliśmy siły i ochoty na działanie, część członków zajęła się zbieraniem pamiątek tych darmowych i nie tylko, a część postanowiła zachłysnąć się dozą kultury w postaci występu człowieka orkiestry Charles'a Ross'a - Gwiezdne Wojny jednego człowieka - Trylogia w pigułce przedstawiona w karkołomny i zabawny sposób przez aktora, mima i orkiestrę w jednej osobie…dosłownie można było sikać ze śmiechu tak jak to robili jego bohaterzy zwłaszcza Ci w mundurach oficerskich trakcie rozmowy z Vaderem ;-)

Tego dnia pojawił się także sam Mark Hamill, który rozdawał autografy, a kolejka do niego była najdłuższa ze wszystkich. Odbyło sięwiele pobocznych imprez jak projekcja Trylogii czy warsztaty gier karcianych, konkurs na tatuaże, panele o nowych grach Lucasarts i serialu TV. Pojawił się Rick McCallum i opowiadał o planach i przyszłości filmowej SW.

Działo się oj działo, a to dopiero pierwszy dzień i tylko żal, że człowiek nie może być w wielu miejscach tym samym czasie...

Dzień drugi - naście stacji kolejki i jedna przesiadka, a wszystko to w zbrojach i kostiumach - Polish Outpost w drodze do ExCel.

Pomost łączący stację z centrum konwentowym oraz wszyscy zmierzający na CE w tym dniu stali się świadkami niebywałej akcji. Szturmowcy na czele, za nimi sandtrooperzy i scouci, pilotki i wreszcie ludzie pustyni i przyjaciele PO , Sternik i Bunty Hunter wszyscy ruszają w długi przemarsz na CE. Na czele szturmowiec (tk2791) z proporcem Polish Outpost. Witają nas odwiedzający, a inni trooperzy oddają nam honory. Zatrzymujemy się przed wejściem do centrum ExCel, aby wykonać bardzo owocną sesję zdjęciowa z każdym kto tylko tego zapragnął. Ludzie garnęli się do nas jakby bardziej niż do innych. Stanowiliśmy zgraną grupę, a nasz proporzec wywoływał okrzyki zachwytu.

Ruszamy do głównego holu. Tu kilka tysięcy ludzi właśnie spożywa posiłek w przerwie na zwiedzanie i wszyscy zwracają swoje oczy na nas. Maszerujemy przez cały hol aż na druga stronę cały czas odprowadzani wzrokiem setek ludzi.

Krótki odpoczynek po drugiej stronie i powrót. Zatrzymujemy się przed wejściem na CE i przed dziobem X-Winga. Tu następuje kulminacja fani przeciskają się do nas, aby zrobić sobie zdjęcie z Polish Outpost. Doskonałe wyczucie czasu i zgranie całej grupy pozwala nam wkroczyć do przedsionka hali CE w momencie jak z głośników wokół Gwiazdy Śmierci padają pierwsze takty głównego motywu Star Wars. Efekt piorunujący... wchodzimy na teren konwentu i zatrzymujemy się pod skraplaczami zdjęć ciąg dalszy... i tak już będzie przez cały dzień. W końcu dochodzi godzina, w której 501st Legion będzie prężył się na schodach przed centrum ExCel, aby wykonać pamiątkową fotkę. I tu niespodzianka. Sam Luke Skywalker zapragnął zrobić sobie wyłączną sesję z Polish Outpost... pada pytanie - w hełmach czy bez? - odpowiedź brzmi BEZ!

Wszyscy ustawieni na schodach w pierwszym rzędzie staje Dawid Prowse i Richard LePalmaetieri. Aparaty w ruch…i po wszystkim. Kolejna sesja tym razem z Albinem Johnsonem i solo tylko w towarzystwie PO. Mija dłuższa chwila, a przed wejściem do ExCel pojawia się tłum i sam Rick McCallum. Wraz kilkoma innymi osobami staram się przedostać do niego. Udaje mi się nawiązać kontakt z jego asystentem i umówić na fotkę z PO. Duż przepychania i nerwów w rezultacie Rick ucieka, ale jeszcze przed zniknięciem woła mnie abym podszedł do zdjęcia, bo On chce mieć fotkę z gościem w zbroi. Tłumaczę mu, że reszta PO już nadchodzi on jednak ustawia się ze mną i przeprasza, ale nie ma czasu. Flesze strzelają nie wiem czy ktoś z naszych mnie uwiecznił, ale Rick podpisał mi się na moim prywatnym identyfikatorze PO i tyle... mija chwila, zdenerwowany żalę się, że szkoda, że się nie udało i tu nagle zaskoczenie, tym razem podchodzi do nas asystentka Ricka i mówi żebyśmy z nią poszli i tłumaczy, że Rick nie zapomniał tylko tu jest zbyt wielu gapiów. Schodzimy poniżej, ale okazuje się zaraz, że to miejsce jest z każdej strony dostępne dla innych…prowadzą nas do centrum ExCel jakieś 100 metrów do gigantycznej, pustej hali... Rozstrzelają nas czy co?

Otwierają się wrota hangaru i wjeżdża Toyota Prius, podjeżdża do nas i Rick wysiada uśmiechnięty. Podchodzi do nas i klęka przy naszych scoutach pod proporcem PO. Robimy prywatną sesję z producentem Star Wars i drugim człowiekiem po Lucasie w tej całej... Galaktyce.

Mówi nam, że docenia to, co robimy i wie, co czujemy nosząc kostiumy z gwiezdnych Wojen i zaprasza nas do Warszawy w październiku, bo będzie tam na festiwalu filmowym i chętnie się z nami spotka ponownie... i taka jest puenta dnia drugiego.

Maciej 'Maska' Skawiński


Figurki Star Wars


This site is in no way sponsored or endorsed by: George Lucas, Lucasfilm Ltd., LucasArts Entertainment Co., or any affiliates.
Star Wars and all its characters are (C) and TM by Lucasfilm Ltd.
Website content (C) ICO Squad, 2001-2016