Select Page

Autor: Wojtek Wiśniewski

113 – Those Magnificent Men in Their Flying Machines

Nie sposób wskazać jednego, nadrzędnego powodu, dla którego Gwiezdne Wojny wykroczyły tak dalece poza ramy zwykłego filmu, stając się nie tylko popkulturowym fenomenem, ale także sposobem na życie dla milionów fanów, a dla niektórych z nich nawet religią. Co więc złożyło się na sukces tego, być może najważniejszego dzieła w dziejach ludzkości? Prosta, ale emocjonująca i przemawiająca do wyobraźni historia? Ogrom i różnorodność przedstawionego świata? Absolutnie zdumiewające jak na tamte czasy efekty wizualne? A może paradoksalnie, infantylna, naiwna i pełna absurdalnych rozwiązań, ale jednak bardzo sympatyczna fabuła? Wymieniać tak by pewnie można jeszcze długo, a każdy prawdziwy fan dołożył...

Czytaj więcej

114 – Look into my father’s eyes

W ostatnim czasie na fejsowym profilu mojego bloga (na który oczywiście gorąco zapraszam) prezentowałem kilka efektownych serii plakatów inspirowanych Gwiezdnymi Wojnami. Były prezentowane już tutaj wcześniej, genialne plakaty powstałe przy okazji wystawy Star Wars Identities, były wielokątowe ilustracje Liama Braziera, a także typograficzne plakaty Pete’a Ware’a. Dziś, zauroczony różnorodnością stylów i oryginalnością pomysłów na plakatowe/artystyczne serie inspirowane bohaterami Gwiezdnej Sagi, kontynuuję ten temat prezentując cykl Christiana Waggonera „Star Wars Reflections” – świetne, czyż nie? Jedyny minus tej serii jest taki, że od dwóch dni kołacze mi się po głowie piosenka z czołówki kultowego „Strażnika Teksasu” i jej tekst „In...

Czytaj więcej

115 – El Dia de Los Muertos

Meksykański Dzień Zmarłych, czyli właśnie tytułowy El Dia de Los Muertos obchodzony jest nieco odmiennie, niż w Kraju nad Wisłą. tam jest to święto huczne i kolorowe, którego nieodzownym elementem są barwnie dekorowane, cukrowe (najczęściej) czaszki – calaveras. Prezentują one unikalny styl, które raz ujrzawszy, nie sposób pomylić z niczym innym, a do którego często spotkać można nawiązania. Oczywiście, jak widać powyżej, mnóstwo jest także calaveras nawiązujących do postaci z Gwiezdnych Wojen, co daje oszałamiające efekty! Ale czemu w ogóle o tym piszę? Przecież do Święta Zmarłych, czy też Dnia Wszystkich Świętych jak kto woli, daleko. A i owszem,...

Czytaj więcej

116 – Być albo nie być

Jak widać na załączonym obrazku, Gwiezdne Wojny świetnie sprawdziły by się jako szekspirowska tragedia. W końcu mamy tam zaginionych/utraconych/odzyskanych członków rodziny, mamy bohaterów słyszących głosy i widzących zjawy. Jest intryga, władza, zdrada, śmierć, incest (prawie), no i ewidentnie tragiczna postać targana wielkimi namiętnościami w osobie Anakina/Vadera. Brakuje może tragicznego love story, aczkolwiek dialogi wielkich kochanków są momentami tragiczne. Właściwie każda jedna rozmowa Anakina z Padme jest tego bolesnym przykładem, aczkolwiek także  słynne „I love you – I know„, choć jest już tekstem kultowym, jak dla mnie jest żenujące. Mistrz ze Stratfordu z pewnością poradził by sobie lepiej nawet z...

Czytaj więcej

117 – Scar Wars

Były Steam Wars, a dziś temat znacznie mniej przyjemny (przynajmniej dla mnie), aczkolwiek z niezrozumiałych dla mnie mnie przyczyn, ostatnio coraz modniejszy, czyli skaryfikacje. Miałem o tym w ogóle nie pisać, bo samo myślenie o tym, wywołuje u mnie dreszcze obrzydzenia. Nie chodzi nawet o to, że efekt jest mi wstrętny (choć często jest), bo jak widać na powyższym przykładzie, mogą tą technika powstawać rzeczy naprawdę piękne, jednak sposób, w jaki się je osiąga jest już odrażający (przynajmniej dla mnie). Bynajmniej nie jestem jakimś fanatycznym wyznawcą świętości i nienaruszalności ciała. Uważam, że na skórze mistrzowie tatuażu potrafią tworzyć prawdziwe...

Czytaj więcej

Nadchodzące premiery

REKLAMA

Sklep Star  Wars