

Ładny kawałek historii temu to było, jeszcze przed SW Special Edition. Tak, wtedy też wydawano Insidera co prawda jako kwartalnik ale zawsze. Fakt, zawartość w porównaniu z dzisiejszymi wydaniami jest mówiąc lekko uboga, ale co nieco udaje się wycedzić. To nie będzie opinia o gazecie, a raczej "ciekawostka"...
Anthony Daniels, lubię tego droida, mój olej, moja elektryka. Jego opowieści stanowią kręgosłup Insidera. A poza tym ma doskonały zmysł obserwacji (wiadomo droid) i niejedna tajemnica Imperium dzięki niemu ujrzała światło dwóch słońc.
Podam kilka faktów: "sławny" już dziś szturmowiec trafia głową w drzwi (GLu$iowe mydlenie oczu klonami zaraz się skończy), szturmowcy nie potrafią z blastera trafić na pięć metrów, Ewoki wygrały z legionami Imperium, na "śniegu" szturmowcy jeżdżący na butach jak na nartach... Czyż to nie dziwne? To jakaś bzdura? To nie mogło być prawdą... A było, wszyscy to widzieliśmy. I gdyby nie C-3PO w życiu byśmy nie odkryli prawdy o słabości Imperium, o słabości "imperatora" GLu$ia sprzed dwudziestu i więcej obiegów.
Kasa! KASA! MONEY! Tak, brak kasy spowodował pewne "niedogodności" w krótkim życiu szturmowca. "Wspaniałe" białe zbroje trzaskane w setkach tysięcy egzemplarzy ciągle z tych samych form. Każdy odlewnik powie wam co to daje za efekt. Niedokładności, ostre krawędzie tnące palce jak i odzież spodnią. Jak tu sprawnie chodzić, maszerować, biegać, strzelać, walczyć? Nie da się gentelistoty, a jak nie wierzycie to spróbujcie. Empire needs You! O śliskich butach bez dobrej podeszwy wspominał nie będę, bo żal mi waszych kończyn służących do przemieszczania, wyłożycie się przy pierwszej przeszkodzie. Natomiast mam dla was propozycję. Poszukajcie w domu butelki po winie, takiej zielonej. Jak nie macie zapytajcie sąsiada na pewno ma. A teraz spójrzcie przez nią na świat. Albo jak będziecie w lesie spróbujcie cokolwiek wypatrzyć w gęstwinie. Trudne? No to teraz wiecie co widział szturmowiec przez swój wizjer, DOKŁADNIE to samo. Nie wierzycie? Spytajcie C-3PO. Po bitwie o Endor sprawdził, co z tymi szturmowcami było nie tak. Nie trafiali, wpadali na drzewa, przewracali się na prostej drodze, ledwo biegali...
A co tam Endor. Wróćmy na DS. Tam było lepiej. Czasem tylko drzwi były nie w tym miejscu. Ale maszerować i tak było trudno. Nie, nie tylko z powodu kiepskiej jakości pancerza. Czy zauważyliście, że w "mundurze" szturmowca nie przewidziano kieszeni na kredyty? Nie? No to już wiecie. A gdy przychodziła chwila wolna i kolejka szturmowców karnie ustawiała się po coś do picia, gdy co bystrzejsi przed zamówieniem nawet zdejmowali hełmy, aby można było w końcu ich zrozumieć i aby mogli kubkiem trafić do ust, to pomyślcie sami, skąd wyjmowali kasę? A gdzie wy byście ją schowali? Jasne, jak każdy zapobiegliwy żołnierz, można kasę schować w bucie, można i w bardziej osobistym miejscu. No, ale potem nie można wymagać aby maszerowali równo i prosto. Spróbujcie, nie da się.
Reasumując Imperator był dusigroszem, o konstrukcji Tie nawet nie wspomnę. A gdy na armię kasy nie dasz, to możesz nią babki stawiać w piaskach Tatooine, a nie zdobywać galaktykę. Ot i cała prawda o imperialnych szturmowcach, mięso armatnie nie wojsko. Aż się rozrzewniłem...
|
Lorienjo
SW Insider #31 - wrzesień 1996 r.
Czekamy na Twoje opinie o Opiniach Droida na forum Holonet.pl w tym topicu.

This site is in no way sponsored or endorsed by: George Lucas, Lucasfilm Ltd., LucasArts Entertainment Co., or any affiliates.
Star Wars and all its characters are (C) and TM by Lucasfilm Ltd.
Website content (C) ICO Squad, 2001-2016
|