Select Page

Autor: Wojtek Wiśniewski

157 – Night at the kitchen

O tym, że gotować lubię bardzo, już chyba gdzieś kiedyś wspominałem, ale praca i mnogość innych aktywności sprawiają, że na gotowanie zostaje mało czasu i z reguły oddaję mu się późnymi wieczorami. Dziś był właśnie jeden z takich wieczorów, a na tę okoliczność znalazłem taki obrazek. On z kolei nasunął pewną refleksję. Ale zanim o niej, wytężcie pamięć i przypomnijcie sobie, kiedy po raz ostatni byliście na ognisku, smażyliście kiełbaski nabite na patyk i piekliście w żarze ziemniaki. Nie pamiętacie? Ja też nie. Jest to chyba niestety znak naszych czasów i wpływ amerykańskiej mody, że ogniska, zastąpione zostały przez...

Read More

158 – Welcome after the break

Jak już wspominałem, moja zabawa w gwiezdne odliczanie zaczęła się na moim FB, więc siłą rzeczy wszystko to, co działo się w mym życiu miało tam swe odbicie. Miniony tydzień był dla mnie bardzo ciężkim czasem (aczkolwiek winą za to obarczyć mogę tylko swą własną głupotę) dlatego też w oryginale miałem tygodniową przerwę w odliczaniu. Tutaj ją co prawda zapełniłem, ale by o niej nie zapomnieć, grafika upamiętniająca koniec fajrantu i powrót do aktywnego oczekiwania na Przebudzenie...

Read More

159 – Mroczne czasy

Dziś, kiedy wielu fanów Gwiezdnych Wojen czasy PRLu zna tylko z opowieści rodziców lub lekcji historii, trudno wyobrazić sobie, że kiedyś powstawały koszmarki podobne do wookiepodobnej figurki widniejącej na zdjęciu. A jednak, powstawały i swego czasu były nie lada gratką. Sam też zresztą miałem kilka nieruchomych figurek z twardej gumy, które przy odrobinie dobrej woli i dziecięcej wyobraźni, przedstawiać mogły bohaterów Gwiezdnej Sagi. Ale okazuje się, że owe figurki były jednym, z jak się okazuje całkiem licznych (jak na tamte czasu) gadżetów związanych z Gwiezdnymi Wojnami. Ich bardzo szeroką listę, wraz ze zdjęciami znaleźć można w tym bardzo ciekawym...

Read More

160 – Marzenia, te duże i te maleńkie

Pamiętacie swoje dziecięce marzenia (jakkolwiek śmieszne by Wam się one nie wydawały)? Oczywiście nie myślę tutaj o marzeniach dotyczących na przykład prezentów na zbliżające się urodziny czy Gwiazdkę (w wieku dziecięcym), czy też mokre, lepkie marzenia, jakich pełna jest głowa każdego dojrzewającego nastolatka, ale marzenia takie prawdziwe i wartościowe? Cóż, ja właściwie miałem jedno jedyne, chciałem grać wyczynowo w koszykówkę. Oczywiście było to pokłosie karier moich rodziców, którzy na tym polu działali całkiem udanie. Ale ja oczywiście chciałem więcej, marzyło mi się zostanie pierwszym Polakiem na parkietach NBA. Jak wiadomo nic z tego nie wyszło, a z czasem pojawiały...

Read More

NAJNOWSZE KOMENTARZE

Pin It on Pinterest