Select Page

Autor: Wojtek Wiśniewski

-30 – Han, Chewie, Leia, Luke aka starocie

No i mamy w końcu starą gwardię, której nie mogło w TFA zabraknąć (choć nie pojawiła się w komplecie) i która w znaczniej mierze decyduje o sile tego filmu. Wystarczy przypomnieć sobie ekstazę, jaką wywołało usłyszane po raz pierwszy „Chewie, we’re home” i już było wiadomo, że to właśnie na powrót Hana i Chewiego wielu z nas czeka najbardziej. I w gruncie rzeczy się nie zawiedliśmy, bo choć nie jest już może tak pełen życia i werwy, jak kilkadziesiąt lat wcześniej, jednak jego łobuzerski uśmiech i awanturniczy charakter pozostał i znów zachwyca. Chewie nie zmienił się nic a nic,...

Czytaj więcej

-29 – Captain Phasma aka zmarnowany potencjał

No i czas na kolejną postać negatywną, czyli Kapitan Phasmę… No i to by było na tyle w temacie. No dobrze, napiszę jednak coś więcej, bo choć Phasma na to nie zasługuje, to zrobię to dla Gwendoline Christie, bo to przede wszystkim jej potencjał został niewykorzystany. W końcu każdy z fanów miał chyba nadzieję, że słynna i niezwykle waleczna Brienne z Tarthu sprawi, że szturmowcy przestaną być pośmiewiskiem, a staną się formacją, która faktycznie budzić może strach, a przynajmniej respekt. Bo przecież właśnie to zdawały się sugerować zwiastuny oraz casting dla tej postaci. Ale jedyne co Phasma pokazała, to...

Czytaj więcej

-28 – General Hux aka Tarkin v2

Pozostając po ciemnej stronie Mocy przyszedł czas na popłuczyny po Tarkinie w osobie Generała Huxa (możliwe SPOILERY). Jak widać nie darzę go przesadną sympatia, a to dlatego, że w sumie nie ma za bardzo za co. Nie bez kozery młody generał został przeze mnie porównany do Wielkiego, a do tego charyzmatycznego Moffa Tarkina. Oboje plasują się bardzo wysoko w wojskowej hierarchii i obaj odpowiadają bezpośrednio przez dowódcami/władcami swych organizacji. Oboje też muszą współpracować z ich uczniami, których pozycja we wspomnianej hierarchii jest także bardzo wysoka, ale do końca nie sprecyzowana. No i oczywiście obaj odpowiadali za stworzenie, a później...

Czytaj więcej

-27 – Kylo Ren aka syn marnotrawny

No i przyszedł czas na pierwszego przedstawiciela Ciemnej strony Mocy w TFA, czyli budzącego wielkie kontrowersje już przed premierą (a po chyba jeszcze większe) – Kylo Rena aka… SPOILER ALERT. Przed premierą obrywało się głównie jego mieczowi z jelcem, choć jak twierdzą znawcy tematu, nie jest to wcale koncept nowy i pojawiał się on w Expanded Universe. Mimo to byli krzykacze i malkontenci. A mi się koncept od początku bardzo podobał (tak, jak i niestabilny „płomień”), a szczególnie klimatycznie wyglądał w zwiastunie (och, jak żałowałem, że ta scena nie znalazła się w filmie). Kiedy jednak zobaczyliśmy i poznaliśmy człowieka...

Czytaj więcej

Nadchodzące premiery

REKLAMA

Sklep Star  Wars