Gościnne występy (tzw. cameo) znanych aktorów w malutkich, często nawet „ukrytych” rolach powoli stają się nową, gwiezdnowojenną tradycją. A że Gwiezdna Saga ma zagorzałych fanów także wśród najgłośniejszych nazwisk Hollywood, możemy się spodziewać, że ten trend będzie trwał.

Tym bardziej, że podczas niedawnego spotkania prasowego w Japonii, reżyser Ostatniego Jedi Rian Johnson zdradził, że w nadchodzącym filmie swoje „15 minut” (tak naprawdę będzie to dużo, dużo mniej) dostanie Joseph Gordon-Levitt. Na ekranie nie zobaczymy jednak znanego aktora, a usłyszymy jego głos. Okazuje się bowiem, że użyczy on go jednemu z obcych, który pojawi się w króciutkiej scenie. Czy będzie to Yoda (na co mogłoby wskazywać powyższe zdjęcie)? Tego nie wiemy.

Przypomnijmy, że nie jest to jedyne potwierdzone cameo w Epizodzie VIII. Wcześniej dowiedzieliśmy się, że w filmie wystąpi także Tom Hardy.

Ostatni Jedi w polskich kinach zadebiutuje już 14 grudnia.

Źródło: link.