Wielu z Was z pewnością zastanawiało się, jak wyglądałaby przyszłość Gwiezdnych Wojen gdyby George Lucas nie zdecydował się sprzedać swojego dziecka Disneyowi. Szczególnie teraz, kiedy odbiór nowego kanonu przez fanów jest skrajnie różny, pytanie to wydaje się być wyjątkowo aktualne. Pablo Hidalgo zdradza nieco szczegółów na ten temat.

Otóż przez wiele lat negowano całkowicie powstanie trylogii sequeli, jednak w okolicy 2008 roku pojawiły się pierwsze plotki jakoby Mark Hamill miał przygotowywać się do powrotu do roli Luke’a Skywalkera. Jednak w tym samym czasie powstały animowane Wojny Klonów i temat ucichł, ponieważ uznano, że Lucas postanowił skupić się teraz na rynku telewizyjnym porzucając ostatecznie pomysł stworzenia trzeciej trylogii.

2012 rok był pod tym względem przełomowy. Oprócz informacji o wykupieniu Lucasfilmu ogłoszono też powstanie Epizodu VII, na który przez tak wiele lat postawiony był krzyżyk. Euforie fanów sięgały zenitu. Po drodze pojawiła się informacja, że sam George osobiście przekonał Carrie Fisher, Marka Hamilla oraz Harrisona Forda do powrotu do swoich ról. Emocje nieco opadły po ogłoszeniu, że nowe filmy nie będą się trzymać wydarzeń przedstawionych we wcześniejszych książkach i komiksach. Wciąż jednak tliła się nadzieja, że pomimo zmienionych wydarzeń wciąż ujrzymy na ekranie znanych z dawnych powieści bohaterów. Szczególnie że w wywiadach mówiło się o tym, że George Lucas pozostawił Lucasfilmowi do dyspozycji swoje szkice i pomysły.

I właśnie o tych pomysłach Lucasa trochę pomówimy. Choć „trochę” to zbyt duże słowo, gdyż informacje o wizji George’a odnośnie trylogii sequeli na chwilę obecną są szczątkowe. Wiemy, że bohaterowie mieli być nastolatkami, więc byliby młodsi od tych przedstawionych w Przebudzeniu Mocy. Podobno Luke, Leia i Han mieli odgrywać większą rolę niż było to pokazane w Epizodzie VII. J.J. Abrams jednak i tak wywalczył więcej czasu ekranowego dla starej obsady, gdyż początkowo Lucasfilm planował ich role konkretnie ograniczyć.

Najważniejszym aspektem jest jednak to, kto zostałby głównym bohaterem. Wydawać by się mogło, że George Lucas kontynuowałby historie znane z obecnych Legend. Jeden z fanów postanowił zapytać o to Pablo Hidalgo na jego Twitterze. Ten oznajmił, że w historii George’a nie były uwzględnione takie postaci jak Jaina, Jacen oraz Anakin Solo.

Wygląda na to, że ktokolwiek zabrałby się za kręcenie trylogii sequeli, to i tak na wielkim ekranie nie pojawiliby się bohaterowie dawnego Expanded Universe. Nie wiadomo też ile z wizji twórcy Gwiezdnych Wojen zostanie wykorzystane w najnowszej trylogii. Pablo zasugerował jedynie, że po premierze Epizodu IX być może w jakiejś formie opublikowane zostaną wszystkie pomysły Lucasa na epizody VII-IX.