Tytuł: Obi-Wan & Anakin 002
Scenariusz: Charles Soule
Rysunek: Marco Checchetto
Historia: Obi-Wan and Anakin, part II

RECENZJA KOMIKSU - Obi-Wan & Anakin 002

Okładka komiksu Obi-Wan & Anakin 002

Jak może pamiętacie z recenzji pierwszej odsłony tej serii (tutaj >>), wiele sobie obiecywałem po tym tytule, więc i poprzeczkę zawiesiłem mu całkiem wysoko. Jak zatem poradził sobie numer drugi? Nie potrafię znaleźć jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie.

Gdy ostatni raz widzieliśmy naszych tytułowych bohaterów, byli oni na zapomnianej przez boga i republikę planecie zniszczonej przez wojnę trwającą pokolenia. To właśnie z tej planety nadeszło wezwanie pomocy na częstotliwości, która znana powinna być tylko Jedi. Jakby tego było mało, Obi-Wan i jego padawan znaleźli się oni na niewłaściwym końcu archaicznej, ale jednak broni dzierżonej przez tajemnicze, niewdzięczne kobiety. Dlaczego niewdzięczne? Ano dlatego, że chwilę wcześniej para jedi ocaliła je z płonącego, przypominającego sterowiec statku.

Szybko okazuje się, że najwyraźniej nieznany świat nie ma jednak nic, co przeciwstawić mogłoby się Mocy, ani w kwestii ludzi, ani sprzętu. Także nawet pojawienie się drugiej strony odwiecznego konfliktu Otwartych z Zamkniętymi (jak nazywają się jego strony), niewiele zmienia. Zmienia się jednak podejście tubylców, gdy dowiadują się, że potężnych przybyszów na ich planetę sprowadził sygnał międzyplanetarny, to którego ani Otwarci, ani Zamknięci nie powinni być zdolni.

Też macie wrażenie, że wszystko to już gdzieś, kiedyś było? Bo ja tak. A jednak, pomimo braku oryginalności, historia nadal mnie wciąga i nadal mam ochotę na więcej – wrażenie, które może jednak przeminąć, jeśli i kolejny numer utrzyma jednostajne tempo, a fabuła nadal skąpić będzie interesujących zwrotów akcji.

Na szczęście zawsze będą jeszcze retrospekcje ze szkolenia Anakina i to zarówno tego oficjalnego, przebiegającego pod okiem Obi-Wana, jak i tego ciekawszego, prowadzonego subtelnie przez jeszcze-kanclerza Palpatina, który tym razem pragnie pokazać młodemu Skywalkerowi wszystkie aspekty życia…

Więcej nie zdradzę, gdyż wciąż uważam, że Obi-Wan & Anakin jest pozycją, po którą warto sięgnąć, choć mój entuzjazm nieco zelżał. Ale miejmy nadzieję, że jeszcze się to zmieni.

Tymczasem numer oceniam na wciąż solidne 7/10.